Jak zrozumieć podatki?

Jak zrozumieć podatki? Odpowiedź jest bardzo prosta — nie da się!

W tym momencie w polskim systemie podatkowym istnieje tak dużo różnego rodzaju podatków, tak dużo zapisów, że przeciętny Kowalski tego nie zrozumie. Dlatego taką popularnością cieszą się doradcy podatkowi, dlatego większość osób, które prowadzi działalność gospodarczą, zleca księgowość innym firmom, ponieważ sami gubią się w gąszczu i ilości tych przepisów. I tutaj powstaje pytanie: dla kogo skonstruowany jest system podatkowy? Bo jeżeli system podatkowy byłby skonstruowany dla każdego z nas, czyli tak, jak teoretycznie powinno być, to ten system podatkowy byłby prosty. Wiedziałbym, że jeżeli pójdę do pracy i pracodawca powie mi: panie Jakubie, będzie pan zarabiał 5000 zł brutto, to będę wiedział, że będę dostawał na konto 5000 zł. A dopiero od tego będę musiał lub nie, zapłacić podatek. I tutaj poznajemy pierwszy podatek, z którym spotyka się każda osoba, która pracuje, czyli podatek dochodowy. Podatek dochodowy to nic innego jak opłata dla państwa za to, że pracujemy. W zależności od tego, jaką kwotę wynagrodzenia wynegocjowaliśmy z naszym pracodawcą, to określoną wartość procentową musimy oddać jako podatek dochodowy. Większość Polaków dotyczy 18% podatek dochodowy, więc w prostym przeliczeniu, jeżeli zarabiam 5000 zł, to muszę oddać 900 zł (za to, że zarabiam!). Jeżeli zarabiam 3000 zł brutto, to oddaje raptem 540 zł.

Niestety w Polsce podatek dochodowy to nie jest jedyny podatek, który płacimy przy zarabianiu pieniędzy. I tak zarabiając 5000 zł brutto, prawie 390 zł płacimy na ubezpieczenie zdrowotne. 390 zł — to tyle ile kosztuje pakiet prywatnej opieki medycznej. Czy jesteś zadowolony z obecnej opieki medycznej za 390 zł miesięcznie? Dalej, płacimy chorobowe w wysokości 122 zł, ubezpieczenie rentowe oraz ubezpieczenia emerytalne, na które w przypadku zarabiania 5000 zł brutto przeznaczamy 488 zł No i nie zapomnijmy, że nasz pracodawca w zasadzie płaci za nas 6024 zł, z czego 488 zł to ubezpieczenie emerytalne, 325 zł to ubezpieczenie rentowe, 83,5 zł ubezpieczenie wypadkowe, fundusz pracy to 122,5 zł.

Jezus Maria jak to skomplikowanie brzmi! W jaki sposób ja mam się w tym odnaleźć? Dlaczego mój pracodawca płaci za mnie 6000, skoro na umowie mamy 5000, a finalnie dostaje do ręki trzy i pół tysiąca? Coś tu nie gra! Wychodzi na to, że oddaję prawie 42% tego, co zarobiłem! Zarabiając 3000 brutto, dostaje na rękę 2156 zł, a mój pracodawca płaci za mnie 3614 zł! To 40% tego, co zarobiłem!

Niestety to dopiero początek systemu podatkowego, bo wydając każdą złotówkę, płacimy kolejne podatki! Idziesz do sklepu, kupujesz produkty, a w cenę produktu wliczony jest podatek VAT! I w sumie nie obchodzi Cię czy ze stawką 5, 8 czy 23%, ponieważ na półce widzisz tylko i wyłącznie cenę ostateczną produktu. Czy to już koniec? Niestety nie:( na cenę produktu, który kupiłeś, też składają się podatki, ponieważ każdy producent, każda osoba w łańcuchu dostaw, musi płacić podatki od tego, że wykonuje swoją pracę. Przecież to jest bez sensu...

Jest to bez sensu, a i tak jest to dopiero wierzchołek góry lodowej. Istnieją podatki od nieruchomości i od gruntu, od wody deszczowej, płacimy opłaty w urzędach, jeżeli potrzebujemy jakieś dokumenty, podatek od posiadania psa, podatek od spadków i darowizn...

Niestety, złych wiadomości jeszcze nie koniec. Mimo tego, że mamy skomplikowany system podatkowy, że możemy powiedzieć, że mamy dość wysokie podatki, to te podatki i tak jeszcze nie są tak wysokie, żeby nie mogły być wyższe.. Tutaj pojawia się coś, co politycy powtarzają jak mantrę — przecież gdyby nie podatki to oni nie mieliby jak zarządzać tym państwem. A wszystkie problemy, które widzimy wokół, biorą się z tego, że oni po prostu mają za mało pieniędzy na to, żeby zarządzać dobrze. Czy to jest prawda? Według mnie nie, ale chciałbym, żebyś to ty odpowiedział/a na to pytanie. I na to też: czy 40% tego, co zarabiasz miesięcznie to ciągle za mało?

Koniec

warto przeczytać:

Ja nie płacę podatków. Dowiedz się ile Ty płacisz

https://strefabiznesu.pl/60-sekund-biznesu-opodatkowanie-pracy-w-polsce-jest-na-poziomie-wodki-i-papierosow/ar/12014861